Twoje słowa - tak bardzo przepełnione jadem - bolą, rozrywają moje wnętrze, dotykają duszy i nie mam już siły płakać. Każdy kolejny dzień staje się jeszcze większą udręką, w głowie mam coraz więcej pytań, czy warto się budzić czy mogę już sięgnąć po zapas leków, wziąć żyletkę i zamknąć się w łazience...
Zastanawiam się nad tym, czy nie bolałoby mnie mniej, gdybyś całkowicie zerwała ze mną kontakt. Odpowiedź nasuwa się sama: umarłabym.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz