Myślami wciąż jestem przy Tobie i nadal pozwalam Ci na wszystko. Możesz sobie milczeć, możesz mnie ranić tą ciszą, a ja i tak będę wiernie czekać na cokolwiek. Jak pies.
Zadzwoniłaś dziś po to, by oznajmić mi, że właśnie jesteś w trakcie przeglądania i usuwania niektórych zdjęć ze mną. Boli. Dokładnie wiesz w jaki sposób uderzyć, by zabolało mnie to dogłębnie. I tak jest za każdym razem.
Tęsknię za normalnością, za stabilizacją i ciepłem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz