piątek, 31 października 2014

Dzień szósty i siódmy.


Myślami wciąż jestem przy Tobie i nadal pozwalam Ci na wszystko. Możesz sobie milczeć, możesz mnie ranić tą ciszą, a ja i tak będę wiernie czekać na cokolwiek. Jak pies.

Zadzwoniłaś dziś po to, by oznajmić mi, że właśnie jesteś w trakcie przeglądania i usuwania niektórych zdjęć ze mną. Boli. Dokładnie wiesz w jaki sposób uderzyć, by zabolało mnie to dogłębnie. I tak jest za każdym razem.

Tęsknię za normalnością, za stabilizacją i ciepłem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Template by Nielivka